wtorek, 30 grudnia 2014

Święta

Jak u Was Święta?
U mnie męczące. Mój plan Wigilii : rano stres, bo nic nie jest przygotowane, a ja i moja mam w stresie; przed wyjadem do babci nie mogłam znaleźć sukienki ; na drodze mega korki i ślisko; u babci nuda , część prezentów słabych; maga nudno, a ja mało jem; potem do cioci; padało jak cholera; potem druga kolacja; siedziliśmy do ok.22 ; powrót do domu w nocy, było mi niedobrze z przejedzenia ; w domu dostałam jeszcze fajne prezenty od mamy; do 3 nad ranem pisałam z kolezanką z kolonii. I to by było na tyle . Mam nadzieje, że Wam lepiej poszły te Święta.

Magia Natsu

Jak wszyscy wiemy Natsu jest Ognistym Smoczym Zabójcą.Jest bardzo potężny. Może zjeść ogień ( oczywiście nie swój) , co wielu ludziom wydaje sie śmieszne. Używa też łączonych ataków. Cóż jeszce można powiedzieć...

wtorek, 23 grudnia 2014

Paringi

  Natsu & Lucy


















  Jest to główny paring. I właśnie tu zaczyna się problem między przyjaźnią, a miłością. Nawet według autora ( Hiro Mashima) wiele fanów Fairy Tail miało by ku temu pewne zastrzeżenia.
  Poznają się oni już w pierwszym odcinku i od tamtej pory są praktycznie nierozłączni. A wy co o nich myślicie? Czy powinni być razem?





Erza & Jellal

 Gdy Erza spotyka Jellal'a w czasie sagi Rajskiej Wieży, od razu widać, że jest z nim blisko związana. Dziewczynie powracają wspomnienia. To, ż4 się tak wymijają jest denerwujące, przykładem tego jest odcinek w którym Jellal prawie pocałował Erzę.
  




 Gray & Juvia


Szczerze? Nie lubię tego paringu. Widać tą niechęć Gray'a. Natomiast Juvia jest w nim pouszy zakochana.Mimo iż granatowłosy chłopak ją uratował , to zrobił to z dobrego serca. Moja przyjaciołka mówi, że jest on po prostu wrażliwy na kobiece łzy. Mimo iż nbnie shipuje to wstawie pare zdjęć.



                          Gajell&Levy


Cóż dużo powiedzieć nie można. Przeciwieństwa się przyciągają, czyż nie? :) Po prostu uwielbiam ten paring<3 Wiadomo, że będą razem. Zwłaszcza, że w 38 odcinku 2 sezonu. Byłam taka szczęśliwa, że już oficjalnie Levy przyznała, że4 wybrankiem jej serca jest Gajell.

Kawaii <3


    Alzak & Bisca

 Oficjalna para w Fairy Tail. Mają córeczkę i są małżeństwem. Na początku ukrywali swoje uczucia (nie wspominając o Edolas), a po 7 latach przerwy pobrali się.






Rozdział 2 "List"

Rodział 2

 Gdy się spakowałam na misje postanowiłam poczytać troche ksiąg magicznych. Nadal zastanawiałam się co Nelly może przedemną ukrywać. Jej zachowanie mnie bardzo zdziwiło, ale może miała swoje powody. Właśnie czytałam rozdział o magii Osamotnienia, polegającej na unieszkodliwiemniu przeciwnika poprez wywarcie na nim wrażenia samotrości i wrażenia , że nikt go nie potrzebuje. Dziwna magia. Przeglądałam księge z zaciekawieniem, gdy nagle na ziemie spadła koperta. Wyglądała na bardzo starą. Delikatnie ją otworzyłam. wyjełam kartkę i zdjęcie, które ukazywało mnie jako małą dziewczynkę. Przynajmniej tak myślałam. Treść listu brzmiała tak:
Kochana Córeczko !
Wiem, że już niedługo mnie tu nie będzie i będziesz musiała sobie poradzić sama. Co prawda nie wiem kiedy znajdziesz ten list, mimo to mam nadzieje, że nie będzie za późno. No więc po pierwsze mężczyzna, który Cię wychowywał razem ze mną nie jest Twoim ojcem. To nie jest jednak najgorsze...Twój biologiczny ojciec pozostawił Nas gdy miałaś niespełna rok. Powinnam napisać Ci o nim więcej, no więc...Poznałam go gdy miałam dwadzieścia lat na balu. Od razu się w nim zakochałam, wtedy jeszcze niewiedziałam kim jest, ale o tym później. Rok później wzieliśmy ślub, a cztery miesiące później urodziłaś się Ty. Imie nadaliśmy Ci po siostrze twojego ojca: Chriesie. Nie wszyscy byli z tego zadowoleni. Między innymi mąż mojej szwagierki. Jak się później okazało należał on do mrocznej gildi wraz z Twoim ojcem. Gdy się o tym dowiedziałam załamałam się, Twój tata zarzekał się, że to kłamstwo. Uwierzyłam. Twa miesiące później do naszeg domu przybył staruszek i poprosił o nocleg. Zgodziłam się bez wachania. W nocy zobaczyłam jak wymawia jekieś zaklęcie nad twoim łóżkiem. Przeraziłam się , a on tylko powiedział , że to zemsta i jak skończysz 18 lat to wszystko się zmieni. Potem jakby zorpłyną się w powietrzu. Następnego dnia Twój ojciec znikł i nigdy go więcej nie widziałam. Przykro mi, ale nie wiem jak Ci pomóc, wiem, że Cie zawiodłam. Wiedz, że po nocach szukałam jakiś wskazówek.
                                 Kocham Cie,
                                        Mama
 Po przeczytaniu listu byłam totalnie załamana. Położyłam się na łóżku. Gdy do domu weszła Nelly , udawałam, że śpię. Wiedziałam, że płacz tu nic nie da.Nie spałam całą noc.
   
   Rano wstałam i po ubraniu się od razu poszłam do gildii. Rano jeszcze nikogo nie było , więc postanowiłam zaczekać. Po około półgodzinie zjawili się Erza, Natsu i Gray. Poszliśmy na pociąg. Mimo iż wial zimny wiatr nawet się nie wzdrygnęłam. w pociągu choroba lokomocyjna smoczego zabójcy dała o sobie znaki.

niedziela, 21 grudnia 2014

Happy Chrismas!

Hej!
Przepraszam za moją nieobecność. Mam małe problemy z netem, no nieważne xD
życze Wam wszystkim Wesołych Świąt i szczęśliwego nowego roku. Już niedługo wstawie drugi rozdział opowiadania.

piątek, 5 grudnia 2014

Rozdział 1 "Ratunek"

 Rozdział 1 "Ratunek"

Tego dnia miałam spotkać się z Nelly i Erzą w kawiarni. Nelly nie było w domu więc szybko się wykąpałam.Moje długie włosy postanowiłam związać w warkocz.Lekko się umalowałam, założyłam biały top i dżinsowe spodenki.Postanowiłam wyjść trochę wcześniej i pójść przez park. Spojrzałam na zegarek, miałam jeszcze 20 minut, więc postanowiłam trochę pospacerować. Nagle poczułam ból, który przeszył moją głowę . Upadłam na ziemię. Gdy się ocknęłam usłyszałam tylko głos Nelly i ...Lyon'a? Co on tu robił? Dziwne..
-Kiedy ją znalazłeś?-moja przyjaciółka spytała białowłosego chłopaka.
- Tak mniej więcej 10 minut temu.-Teraz już byłam pewna, że to on. Otworzyłam oczy.
-Auua..- jęknęłam gdy tylko podniosłam głowe. Ból był okropny.
-Spokojnie.Nie rób gwałtownych ruchów.-Lyon pomógł mi usiąść. Przyjaźnimy się od dawna , prawdopodobnie gdyby nie Nelly należałabym do Lamia Scale. Nelly przytuliła mnie.
-Widać, że jesteście sobie bliskie i zżyte ze sobą-białowłosy chłopak uśmiechnął się.
-No co ty- powiedziała sarkastycznie moja przyjaciółka. Jak zwykle musiała coś palnąć.
-Dziękuje ci- powiedziałam do chłopaka byłam mu naprawde wdzięczna.
-Daj spokój- Lyon odpowiedział uśmiechem- Jesteś koleżanką Gray'a nie?
-Dobra, dobra koniec-moja przyjaciółka udawała poirytowaną.-Musimy iść.
Pożegnałyśmy się po czym pobiegłyśmy do kawiarni w której byłyśmy umówione z Erzą.Gdy wreszcie dobiegłyśmy okazało się, że spóźniłyśmy się ledwie pięc minut.
-Nareszcie dziewczęta-Erza przywitała nas nietypowo- Coś się stało?
-Miałam mały wypadek- pokjazałam na głowe-Lyon mi pomógł.
-Lyon?Brat przyrodni Gray'a?-szkarłatnowłosa była zdziwiona.
-Coś sugerujesz?-spojrzałam na nią z wyrzutem .
Obie zaczeły sie śmiać po chwili ja do nich dołączyłam. W tym momencie podbiegł do nas Natsu.
-Idziemy na misję?- spytał różowowłosy chłopak.Nelly posmutniała, tylko ja to zauważyłam.
-Wiecie , ja zostanę.-Nelly uśmiechnęła się, mimo iż doskonale wiedziałam, że chce jechać. -Mam jeszcze dużo spraw do załatwienie.
Te ostatnie słowa bardzo m,nie zdziwiły. Spraw?
Fakt, że często znikała bez słowa, był zastanawiający, ale zawsze razem chodziłyśmy na misję.
-Szkoda Nelly, ale rozumiem, że to jest coś ważnego.-Erza spojrzała na blondynkę.
-Wyruszamy jutro rano, tak?- zapytałam, żeby zmienić temat. Pokiwali głowami.-To ja idę się przygotować, czekam jutro rano w gildii.Pa!-pożegnałam się.
-Pa!-odpowiedzieli razem.